środa, 6 czerwca 2012

Pieluszki Softino z Lidla – brzydkie, ale skuteczne

Nie przejdę obojętnie obok żadnej paczki pieluch, których jeszcze nie testowałam. Nawet tych made in Lidl. Pieluszki nie są złe, nie są też idealne. Ale zacznijmy od początku.
Sprzedawane są w malutkich paczuszkach po 6.50zł. Ja zakupiłam opakowanie 16 sztuk rozmiaru 3. Wychodzi około 40 groszy za pieluszkę.
opakowanie
Po otwarciu byłam rozczarowana. Pielucha jest wielka, przypomina podpaskę, nie ma rozciągliwych boczków ani żadnych ściągaczy. Jest skrojona niestarannie, jakby w pośpiechu. Być może mieli jakąś awarię podczas produkcji, bo Softino wygląda jak odpadek. Przynajmniej jej rzepy po nałożeniu na niemowlęcy tyłek łatwo się odpinają i dobrze trzymają.

Pielucha po zasikaniu niewielką ilością moczu zbija się częściowo w bryłę. To znaczy, że na przykład po jej prawej części robi się twarda klucha, a po lewej nie czuć, że tam znajdują się siuśki. Domyślam się, że dla mojego bobaska nie jest to zbyt komfortowe. Mimo to pielucha nie przeciekała, nie odparzała. Jednak nie mam zaufania do tej marki i przez własne uprzedzenia bacznie obserwowałam córeczkę w pieluszce. Żadne przecieki nie nastąpiły, ale stres był.
I jak dla mnie, pieluszka troszkę ograniczała ruchy córeczki. Jest dosyć gruba i sztywna. Zapięta na pupie dzieciątka uniemożliwia swobodne machanie nóżkami i gołym okiem widać, że nóżki dziecka są rozstawione nienaturalnie szeroko.
Testowana była w zimie, kiedy dziecko się mniej pociło. Domyślam się, że latem córka mogłaby się w niej za bardzo pocić.
Pielucha ma też duży plus – bardzo dobrze izoluje wilgoć od pupy. Powiedziałabym nawet, że radzi z tym sobie jak Pampers. Dady i Huggiesy wymiękają. Ogromną zaletą jest również to, że pielucha nie odgniata dziecka, pupa po ściągnięciu zasikanego Softino jest miękka i bez żadnych czerwonych odciśnięć.
Podsumowanie:
Izolacja wilgoci: 4/5
Wygląd: 2/5
Swoboda ruchów: 3/5
Cena: 5/5
I jeszcze kilka zdjęć, w tym porównujących ją do Pampers Active Baby:




1 komentarz:

  1. kiedyś miałam, ale maluszki dostały uczulenia. Na razie używam DADA

    OdpowiedzUsuń