niedziela, 28 października 2012

Evelinkowo mi! Krem, mleczko i płyn micelarny.

Znowu do przetestowania otrzymałam bardzo pokaźny zestaw kosmetyków Eveline. Zabieram się więc do zrecenzowania ich po dokładnym przetestowaniu. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że wszystkie produkty które otrzymałam spełniły moje oczekiwania w 100%

Na pierwszy ogień idzie krem prezentowany na pierwszym zdjęciu. Nazywa się on Fresh & Soft i ma działanie matujące. Pierwsze co mnie ucieszyło to opakowanie - ultralekkie. Dokładnie tak lekkie jak sam krem - ja go nie czuję po nałożeniu na twarz, chociaż nakładam grubą warstwę.
Działanie? Bardzo matujące. Bardzo, bardzo. Wieczorem smaruję twarz, a rano wstaję i od razu mogę nakładać podkład, gdyż twarz w ogóle nie błyszczy się, nie jest przesuszona. Za to pięknie i promiennie wygląda.
Słoiczek mieści 50ml produktu i jest naprawdę wydajny. Cena niewielka około 15zł. Polecam!

Kolejny produkt to Mleczko do ciała bioHyaluron4D S.O.S. podbił on moje serce, a właściwie ciało niezwykłym działaniem. Konsystencję ma średnio gęstą, ale łatwo jest go wsmarować w umyte ciało. Zaskoczył mnie bardzo pozytywnym działaniem na skórę łydek podrażnioną po goleniu. Opakowanie mieści 300ml produktu i kosztuje w granicach 10zł. Kupienie go w sklepie za taką cenę to niemal jak kradzież! - moim zdanie kosmetyk jest wart dużo więcej złotówek niż życzy sobie za niego producent.
A oto i ono:

I następny genialny produkt: Oczyszczający płyn micelarny bioHyaluron4D. Płyn po pierwsze jest niedrogi, a po drugie jest go sporo, bo aż 200ml. Nie muszę więc go sobie żałować przy codziennym zmywaniu resztek makijażu z twarzy.
Obecnie zdecydowałam się używać tego płynu jako coś w rodzaju toniku do twarzy. Po umyciu żelem resztek makijażu pozbywam się właśnie tym płynem micelarnym. Radzi sobie świetnie z pozostałościami po podkładzie. Ponadto świetnie matuje buzię nie wysuszając jej jednocześnie. Jest idealny! A oto i on:

Na dziś to tyle kosmetycznych recenzji. Zestaw który dostałam był znacznie większy, ale pozostałe wspaniały produkty to temat na osobną notkę ;)
A! i już jutro rano pojawi się u mnie na blogu konkurs, zatem bądźcie czujne!

2 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze żadnych kosmetyków z Eveline, chyba czas wybrać się na zakupy.

    OdpowiedzUsuń