czwartek, 11 października 2012

Skarb Matki, czyli recenzja kosmetyków niezbędnych dla niemowlaków i małych dzieciątek

Miałam okazję stać się szczęśliwą posiadaczką kosmetyków do pielęgnacji niemowląt i małych dzieci. Jestem nimi oczarowana i postanowiłam podzielić się tym zachwytem z całym światem! :)
W skład mojego zestawu wchodzą:
  • Krem do pupy "Zdrowa Pupka"
  • Płyn do kąpieli z oliwką
  • Szampon
  • Oliwka z olejkiem ze słodkich migdałów 
Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdziły zachęcam do dalszego czytania.

Na pierwszy ogień idzie krem Zdrowa Pupka. Po zastosowaniu skóra córeczki rzeczywiście jest gładka i nie ma śladów po odparzeniach, Jeśli tylko pojawiają się zaczerwienienia, od razu smaruję dzieciową pupkę tym specyfikiem i ślad po niedoskonałościach znika całkowicie.
Krem jest biały, konsystencja jest raczej gęsta, ale nie zbita. I to bardzo dobrze, bo dzięki temu kremik rozprowadza się łatwo i wygodnie. Zapach ma podobny do aptecznych specyfików, ale dosyć szybko się on ulatnia.
Krem ma pojemność 90ml i można go kupić za około 16zł w sklepie. Cena jak na tak dużą pojemność jest bardzo atrakcyjna.

Następna w kolejce jest oliwka z olejkiem ze słodkich migdałów. Jest to pierwsza oliwka, której zapach po prostu mnie oczarował. Jest lekki, świeży, słodki, migdałowy - uwielbiam taką delikatną słodycz! Moje dziecko też. Powiem szczerze, że podkradam ją córeczce, bo poza wspomnianym już zapachem ma rewelacyjne właściwości nawilżające. Nie obciąża skóry, szybko się wchłania i co najważniejsze nie brudzi ubrań! Jestem pod jej ogromnym wrażeniem, skóra córeczki po nasmarowaniu jest delikatna i gładziutka, co prezentuję na zdjęciu poniżej:

Teraz jeszcze szamponik. Jest on bezzapachowy, przeźroczysty i bardzo dobrze myje. Nie zawiera substancji podrażniających czy uczulających wrażliwą skórę dziecka. Mimo częstego zachlapania nim dziecięcych oczu córka nie płakała ani nie tarła oczu, a kąpiel była przyjemna i szybciutka. Po osuszeniu włosków spostrzegłam, że ślicznie się błyszczą, jak u księżniczki :) Mam nadzieję, że na poniższym zdjęciu widać, jak piękne są córkowe włoski:

I na sam koniec płyn do kąpieli z oliwką. Córeczka jest zachwycona kąpielami w nim, bo pomimo częstego kontaktu płynu z oczami nic nie szczypie, nie podrażnia, nie piecze. Płyn jest koloru białego, jest dosyć rzadki, słabo się pieni (uważam że to zaleta w tym wypadku), łatwo go nanieść na skórę i równie łatwo go z tej skóry spłukać. Podobno nie pachnie, ale ja wyczuwam charakterystyczny zapach dla kosmetyków do skóry wrażliwej. Ja jestem na tak, córka jest na tak. Obie polecamy.
Oliwka już jest na wykończeniu, ale na pewno kupię sobie (i dziecku oczywiście) nową. Rozglądałam się za nimi w sklepie i wcale nie są takie drogie. Ceny wahają się od 8zł za szamponik do 12zł właśnie za oliwkę. Kremik do pupki kosztuje 16zł, ale moim zdaniem za tak dobrą jakość nie są to specjalnie wygórowane ceny.
I na koniec zdjęcie córci z zestawem. Jej mina zdaje się mówić "moje - nie oddam!" :)

3 komentarze: