piątek, 26 października 2012

Sudomax, czyli recenzja najlepszego kremu do pupki i nie tylko do pupki

Dzisiejszy post będzie poświęcony kremowi Sudomax oraz dobrym radom na jego zastosowanie nie tylko do niemowlęcej pupki. Oto moja przesyłka testowa:

Myślałam że Sudomax znajdzie zastosowanie wyłącznie przy pielęgnacji mojej kilkunasto miesięcznej córeczki. Miałam więc ogromną niespodziankę, kiedy  okazało się że nadaje się też do pielęgnacji mojej skóry.

Konsystencja kremu jest dosyć zbita, jest on koloru białego i przy dokładnym wsmarowaniu nie brudzi odzieży.

Co jest oczywiste przy tego typu produktach, nadaje się on do smarowania okolic pieluszkowych naszych niemowlaczków. Stosując go profilaktycznie raz dziennie skóra mojej córki nigdy nie miała problemów z krostkami czy zaczerwieniami na pupce.

Używałam go też do swojej twarzy jako krem przeciwko drobnym krostkom i wypryskom. Nie spodziewałam się aż tak ogromnego działania. Trądzik na mojej twarzy stał się dużo mniej widoczny.

Sprawdził się również u mnie przy pielęgnacji skóry podrażnionej podczas tzw. jelitówki. Moja skóra nigdy nie była w tamtych okolicach zaczerwieniona ani nic mnie nie piekło.

Jest on dostępny w różnych pojemnościach. Największy jaki mam to słoiczek 230 gram, dostępne są też słoiczki 110 oraz 55 gram. Cena jak na tak skuteczny produkt jest bardzo atrakcyjna.
Ogromnie polecam!

7 komentarzy:

  1. Mnie ten kremik też bardzo przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również bardzo go lubię i mam spory jego zapasik ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sudomax to faktycznie dobry produkt. A ten kocyk ze zdjęć przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe do pupki :) nie znam niestety.. muszę go sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja choć nie mam sporego zapasiku tylko jedno pudełeczko bardzo go polubiłam, a próbeczki przygarneła córeczka na pierwsze pryszczyki hihihihihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam u córci. Jest świetny na odparzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować u córci starszej i młodszej;)

    OdpowiedzUsuń