poniedziałek, 5 listopada 2012

Lida, czyli o moich ulubionych rajstopach

Nie wiem czy tylko ja mam taki problem z doborem rajtuz czy każda tak ma? Chodzi mi o to, że nie jestem specjalnie otyła. Mam figurę w typie Kim Kardashian, więc spodnie i rajstopy kupuję w dosyć dużym rozmiarze. Niestety wszystkie rajstopy w rozmiarach L i XL okazują się w praktyce cisnąć mnie, ugniatać, wrzynają się w różne miejsca.
W dobrym momencie z pomocą przyszła mi firma LIDA, która zaoferowała mi do przetestowania ich wyroby:

Do przetestowania dostałam dwie pary rajtuz w cielistym kolorze.

Są to naprawdę wygodne rajtuzy. Wygodnie się je zakłada, nie cisną, ale też nie są luźne i nie zsuwają się. Mimo moich bardzo długich paznokci nie zdarzyło mi się jeszcze ich uszkodzić.
Co jest bardzo fajne to dwa szwy z tyłu dzięki którym szybko wiem, jak mam je założyć.
Rajstopy innych firm bardzo uciskały mnie w brzuch (który po urodzeniu dziecka jeszcze całkowicie się nie wchłonął), a w produkcie firmy LIDA nic takiego nie ma miejsca.
Zakładałam je na ważne wyjścia do Urzędu Miasta i nie musiałam się denerwować, że nagle podrą się w widocznym miejscu - jak już wspominałam są wyjątkowo trwałe i nie mają tendencji do rozłażenia się.
A kolor jaki dostałam - cielisty, nadaje się praktycznie do wszystkich kreacji.

Jestem również zachwycona formą współpracy i dążeniami firmy LIDA do perfekcji. Po około tygodniu testowania zadzwonił do mnie Pan z pytaniami czy mam jakieś uwagi odnośnie rajstop. Pytał się o każdy detal, o nawet najdrobniejszą rzecz która mogłaby mieć wpływ na moją ocenę.
Uważam, że firma jest godna polecenia bo robią wszystko aby zapewnić nam wygodę i elegancję!

Serdecznie zapraszam na stronę internetową w celu zapoznania się z ofertą: www.sklep.lida.com.pl

A w szafie czekają już kolejne produkty LIDA do przetestowania, o czym wkrótce...

16 komentarzy:

  1. Moja mama ma kolezanke , ktora produkuj rajtuzy i inne tego typu rzeczy wiec problemow nie mam :-D ale tak na wszlki wypadek zapamietam nazwe :-D zapraszma do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci figury Kim Kardashian :))

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie rajstopy po jednym założeniu, kończą swój żywot-najtrudniej jak córka ma buty i pcha mi się na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog został wyróżniony http://milusinka12.blogspot.com/2012/11/zostaam-wyrozniona-przez.html

    OdpowiedzUsuń
  5. hej kochana, tez obserwuje:) te wzory to naklejki, takze niepotrzebny jest talent ;d:), u mnie rajstopy na raz sa ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, myślałam że tylko ja jestem taka kaleka że rajtuzy mi na raz wystarczają ;) Chociaż te po kilku dniach noszenia uprałam (ręcznie) i dalej nieźle się prezentują :D

      Usuń
  6. to świetnie, że firma tak się interesuje zdaniem użytkowników ich produktów!:) widać, że dążą do tego, żeby ich produkty były coraz lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. to miło, że firma dba o komfort swoich klientek. Z pewnością przejrzę ich ofertę :)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam serdecznie :) z przyjemnością będę i tutaj zaglądała :)

    Ja ogólnie nie znoszę rajstop :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do zabawy http://malinowachatka.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog_6.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się cieszę, że udało mi się Ciebie przekonać do Tangle Teezer:)Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  11. To rzeczywiście bardzo udana współpraca! A firma dobrze dba o klienta :)
    Dziękuję bardzo za obserwowanie i sama chętnie dodaje :)
    I naprawdę polecam te OS'y :D

    PS: Okolice Katowic? OOO, a skąd dokładnie (jak mogę zapytać)? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś otagowana w zabawie http://nuneczkatestuje.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html zapraszam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No ja niestety cieniutkie rajstopy mam na jeden raz...:)
    Chyba że to są 20 den lub grubsze to co innego...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ojjjj ja to maniak rajstopowy jestem a tych nie znam :((( wstyd :(((

    OdpowiedzUsuń
  15. ja to wgl rajstop nie nosze :D
    + zapraszam do mnie http://monstyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń