piątek, 7 grudnia 2012

Córeczka przetestowała: Olmitos, Przenośne Siedzisko



Po miesiącu testowania muszę przyznać, że siedzisko OLMITOS spełniło moje oczekiwania. Produkt jest wielofunkcyjny, banalnie prosty w obsłudze, a co najważniejsze podoba się zarówno mnie jak i dziecku. Poniżej zamieszczam szczegółową recenzję na temat testowanego siedziska. 


Przenośne siedzisko OLMITOS jest zapakowane w kartonowe pudełko. Z rozpakowaniem nie miałam żadnego problemu. Również montaż siedziska do „dorosłego” krzesła okazał się szybki i poszedł sprawnie. Zaczepy łączymy na „klik” i ściągamy do odpowiedniej długości (czyli wtedy kiedy siedzisko idealnie przywiera do dużego krzesła i nie ma możliwości, że przekręci się na boki).
 (logo na przodzie siedziska)

 (pasy bezpieczeństwa do zapięcia dziecka, trzypunktowe)


 (zaczep, który trzeba zapiąć pod krzesłem)

 (solidne zaczepy)

 (solidne zaczepy)

Kiedy wybieramy się w podróż jest to produkt niemal niezbędny. W drodze pełni funkcję torby, do której możemy spakować pieluszki, zabawki oraz akcesoria do pielęgnacji. No a na wyjeździe takie krzesełko dla maluszka jest przecież bardzo pomocne. Ciężko by mi było spakować do auta normalne krzesełko do karmienia ze względu na brak miejsca w bagażniku, a to siedzisko biorę pod pachę i jadę.
Pierwsze co zwróciło moją uwagę po rozpakowaniu to kolorystyka. Żywe, ciepłe, niebieskie oraz żółte odcienie tylko zachęciły mnie do szybkiego sprawdzenia właściwości produktu. Jest wykonany z grubego materiału, który jest przyjemny w dotyku. Skóra dziecka po bezpośrednim kontakcie z siedziskiem nie jest podrażniona (a wiadomo, że niektóre materiały mogą być szorstkie – tutaj na szczęście producent postarał się i nie ma nieprzyjemnych niespodzianek).

Siedzisko OLMITOS jest polecane dla dzieci od 18. miesiąca życia, jednak moja córa zasiadła w nim mając 13 miesięcy. Uważam, że ten wiek jest odpowiedni do posadzenia maluszka w krzesełku, ponieważ siedzi w miarę stabilnie, a długość szelek można idealnie dostosować do wzrostu.
Produkt ten kosztuje 199zł i sądzę że jest to dobra, niewygórowana cena. Dla mnie liczy się jakość – dawno temu kupiłam samą torbę na akcesoria dla maluszka za 260zł, bo była wykonana z genialnych materiałów oraz była pięknie zdobiona. A patrząc na cenę siedziska OLMITOS cena wydaje się naprawdę atrakcyjna. Płacąc 199zł oczekujcie najwyższej jakości materiałów oraz dobrego wykonania.
Jak już wcześniej wspomniałam krzesełko jest wykonane z dobrych materiałów, więc i czyszczenie go nie stanowi problemu. Córeczka bardzo często przy nim je posiłki, więc wszędzie pełno jest okruszków, czasami zdarzy się jakaś plamka. Zwykle przetarcie nawilżoną szmatką wystarczy. Krzesełko w tej chwili nie nosi żadnych śladów użytkowania i wygląda jak nowe. 

Używamy go niemal codziennie, ale gdy nasza księżniczka skończy jeść, odkładamy w bezpieczne miejsce. Krzesełko jest tak małe, że zwykle ląduje w koszyku pod wózkiem spacerowym.
Jest jednak jedna, ważna rzecz która troszkę mnie zmartwiła. Dziecko posadzone w krzesełku kilka razy machając nóżkami poluzowało szelki zabezpieczające w taki sposób, że gdyby się zsunęła chcąc zejść na podłogę - pociągnęłaby za sobą cały ten sprzęt (nóżki były zaplątane w poluzowane szelki). To się może wydawać oczywiste, ale rodzice muszą mieć na oku maluszka użytkującego siedzisko.
Podsumowując, gorąco polecam rodzicom, którzy często podróżują i zależy im na wygodzie ich pociechy. Wzorowa jakość materiałów, kolorystyka oraz zadowolona buzia maluszka mówią same za siebie!

4 komentarze: