wtorek, 2 kwietnia 2013

Recenzja: Artego, Dream Repair, preparat odbudowujący do włosów

Produkty z marcowego GlossyBoxa nie rozczarowują mnie. Co jeden to lepszy ;) Opisałam już żel anatomicals, dziś opiszę preparat odbudowujący Dream Repair marki Artego. 

Ampułka zawiera 8ml preparatu i raz otwarta nie może być ponownie zamknięta:
Konsystencja kosmetyku jest wodna - taka pomarańczowa woda. Przez to podczas aplikacji kilka krople uciekło mi z palców. Zapach kojarzy mi się z bananowym syropem na kaszel (akurat takie zapachy bardzo lubię) ;)
W pudełku była tylko jedna ampułka, która wystarczyła na jedną aplikację. Informację o tym, jak jej użyć znalazłam na stronie Glossy:
"Preparat aplikuje się tuż po umyciu włosów szamponem, pasmo po paśmie na całej głowie, używając grzebienia o dużych zębach. Należy go pozostawić na 3-5 minut, a następnie spłukać i ułożyć pożądaną fryzurę."
Moje odczucia co do działania produktu są pozytywne. Użyłam go ponad tydzień temu (przed świętami) na swoje długie i gęste włosy. Co pierwsze zauważyłam, gdy włoski już wyschły to łatwość w czesaniu. Moje włosy po umyciu szamponem lubią się puszyć i mimo regularnego stosowania różnego rodzaju masek muszę używać sprayu nabłyszczającego. Za to po użyciu tego preparatu moje włosy były mocno nawilżone i nie musiałam ich niczym psikać. 
Jeśli chodzi o naprawę i odbudowę włosów, to ciężko tak naprawdę coś napisać po użyciu tylko jednej ampułki.
Cała taka kuracja kosztuje 139.90zł za 16 ampułek po 8ml (cena wg GlossyBox). Na allegro widziałam, że można kupić mniejszą ilość ampułek za odpowiednio mniejszą kwotę. Czy się zdecyduję? Być może...

A co Wy myślicie o ampułkach Artego Dream Repair? Czy rzeczywiście po dłuższym użytkowaniu widać poprawę stanu włosów?

15 komentarzy:

  1. miałam do czynienia tylko z ampułkami firmy farmona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja swojej jeszcze nie użyłam, ale jestem ciekawa efektu po całej kuracji

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostalas nominowana do Liebster Award zapraszam do mnie po szczegoly :)
    http://tesiamaluje.blogspot.de/2013/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam nawet o tej ampułce, wstyd się przyznać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz sobie zamówić, jedna sztuka siedzi w marcowym Glossy :D

      Usuń
  5. kiedyś ciocia mi to przyniosła z pracy i powiem szczerze efekty są

    OdpowiedzUsuń
  6. przyznam szczerze że nie znam tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też miałam taką ampułkę,ale większej zmiany po zastosowaniu nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam go zupełnie, a i pierwszy raz słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam, ale zaciekawił mnie ten produkt, choć o włosy nie dbam specjalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście póki co nie potrzebuję takiego preparatu... cena daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za tą firmą, miałam kiedyś szampon ale to takie trochę byle co. Są sporo tańsze firmy (także profesjonalne) i wcale nie gorsze

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo chce kupić całą kurację;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dostalam ja od fryzjera, nawet dwie.Mam malo wlosow i krotkie wiec starcza mi na 4 aplikacje.Jestem po 3-cim uzyciu i mysle, ze gdy mam to na wlosach to sa fajne i mile w dotyku.Ale wydaje mi sie, ze gdy zmywam i nakladam zwykla odzywke to znowu sa szorstkie.Dodam, ze mam bardzo suche wlosy po rozjasniniach.Ten plyn to ponoc plynna keratyna ...

    OdpowiedzUsuń