sobota, 30 czerwca 2012

CelluOff – testujemy preparat na cellulit

Dzięki uprzejmości portalu www.urodaizdrowie.pl mam możliwość przetestowania preparatu na cellulit CelluOff. Poniżej zdjęcie preparatu, koniec testowania jest przewidziany na 15 lipca i wtedy będzie recenzja.
Żeby móc przetestować preparat trzeba spełniać poniższe kryteria:
  1. Skończone 20 lat
  2. Brak ciąży i karmienia piersią
  3. Brak uczulenia na składniki preparatu
  4. Brak chorób tarczycy w przeszłości i obecnie
  5. Brak przyjmowania leków przeciwzakrzepowych
Każdy fan CelluOFF na profilu na FB może dostać darmową próbkę oraz skorzystać z promocyjnego zakupu 1+1 w cenie 99PLN wraz z wysyłką
Link do strony producenta: www.celluoff.pl

czwartek, 14 czerwca 2012

Samodzielnie wykonana zupka z ziemniaczkami, marchewką i królikiem

Mam czas. I mam go dużo aż do 29 sierpnia, kiedy to idę na konferencję do szkoły. Nie wiem, jak będzie potem, puki co wykorzystuję ten czas dla swojej córeczki. Zaczynamy!
Marchew, ziemniak + mięsko z królika
Obrane warzywka przed przygotowaniem:
1. Mięsko z królika kupiłam za 15zł, podzieliłam je na porcje i wstawiłam do zamrażarki (wyszło 38 sztuk, a więc 1 sztuka = 40 groszy), ziemniak i marchew pochodzą ze sklepu (w sumie są może warte 50 groszy)
2. Teraz najbardziej czasochłonna część. Marchew i ziemniaka trzeba obrać i pokroić w kostkę, aby się ładnie i szybko ugotowały. Pokrojone warzywa wrzucam jeszcze do sitka i polewam wodą, żeby pozbyć się ewentualnych zanieczyszczeń. Następnie razem z mięskiem lądują w garnku i idą na godzinę na gaz.
3. Zupkę gotującą się co jakiś czas trzeba sprawdzać, i w przypadku wytworzenia ewentualnej piany należy zebrać ją łyżeczką. W trakcie gotowania woda lubi bardzo szybko znikać i w razie potrzeby można dolać.
Wg mnie, jeśli marchew i ziemniak są drobno pokrojone, 1 godzina gotowania wystarczy. Najlepiej spróbować samemu, czy warzywa są wystarczająco miękkie.
4. Zupkę po ugotowaniu trzeba pozostawić na jakiś czas do ostygnięcia (jeśli maluch się niecierpliwi, można zanurzyć garnek w zimnej wodzie, to przyśpieszy chłodzenie)
5. Całą zawartość garnka wrzucamy do miksera/blendera i miksujemy do powstania jednolitej masy.
6. Całość podajemy dziecku (ja zupki niczym nie doprawiałam, ale teściowa polecała dodać świeży koperek)
Zdjęcia efektu mojej pracy niestety nie mam, ponieważ córeczka była bardzo głodna.
Teraz podsumowanie:
Koszt 150 gram zupki: 40 groszy królik + 50 groszy ziemniak i marchewka + ok. 50 groszy prąd i gaz przeznaczony na zrobienie zupki = ok. 1.40zł (ale i tak najważniejszy jest fakt, że wiem jakie składniki są w zupce i że królik jest królikiem, a nie jakimiś zmutowanymi odpadami oddzielonymi mechanicznie)
Czas przygotowania: 15 minut mycie i siekanie składników + godzina gotowania wszystkiego + 10 minut miksowania = 1,5 godziny
Polecam rodzicom mającym czas, chociaż wiadomo, że w naszym kraju ciężko jest pogodzić pracę z obowiązkami domowymi, szczególnie względem niemowlaka

czwartek, 7 czerwca 2012

Pampers Premium Care – jedna nazwa, pod którą kryją się dwa zupełnie inne rodzaje pieluszek

Będąc w większym markecie i szukając pieluszek dla maluszka można zwariować od nadmiaru marek zalegających na pułkach.
Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze moja córeczka mieściła się w rozmiar 1 zauważyłam w sklepie produkt w białym opakowaniu z napisem Pampers Premium Care. Pomyślałam „Pampers, to pampers. Jeszcze do tego piszą Premium więc pewnie najlepsza pielucha”, zaprosiłam więc paczkę rozmiaru 1 liczącą 78 sztuk do sklepowego wózka. Zapłaciłam za nią 50zł i wyszłam.
Po dotarciu do domu od razu z ciekawości sprawdziłam co to takiego ten biały pampers. Jest większy od rozmiaru 1 New Baby. Na moje ponad czterokilogramowe dzieciątko pielucha była idealna, ale nie wyobrażam sobie używać ich w szpitalu przy noworodku ważącym 3-3.5kg.
Siateczka w pieluszce ma bardzo duże otwory. I przykleja się do niemowlęcego tyłka. Ale to jedyna jej wada. Poza tym świetnie, idealnie wręcz wchłania luźne kupki miesięcznego maluszka. To jedyna pieluszka, w której żadna kupka nie wypłynęła pleckami czy boczkiem.
Obecnie jesteśmy na rozmiarze numer 3. Wydaje się być troszeczkę większy od Active Baby w tym samym rozmiarze. No i te rzepy… Są tak elastyczne, że mogłabym nimi owinąć mojego prawie 8 kilowego potworka ze 2 razy. Porządnie trzymają Pampersika na właściwym miejscu i w ogóle są idealne.
Pieluszka starannie skrojona, cienka, nie krępuje ruchów dzidziusia. Siateczka dalej przykleja się do tyłka, ale niestety twardszych kupek nie wchłania.
Kupowałam wyłącznie, kiedy były na promocji w pewnej aptece po 40zł za 60 sztuk (rozmiar 3)
Zdjęcia:
1) Pieluszka z przodu
2) Siateczka. W miejscu kciuka wkład się kończy

UWAGA!!! UWAGA !!!
W sprzedaży są też Pampers Premium Care, ale z dopiskiem DRY MAX na przodzie. Wygląda to tak:
Te pieluszki powinny być sprzedawane w innym opakowaniu, bo nazwa sugeruje, że są to pieluszki identyczne co Premium Care, a tak nie jest. Ogólnie nie mam do nich większych zastrzeżeń poza niemiłosiernym smrodem wydobywającym się po otwarciu z paczki.
Ale opiszę ją od początku, bo wygląd jak i właściwości różnią się znacznie od opisanych powyżej pampersów z siateczką.
DryMax są dużo cieńsze od ich siateczkowego odpowiednika. Są chłonne, a boczki w nich są nawet bardziej rozciągliwe i mogłabym nimi owinąć dziecko tak ze dwa i pół raza. Siateczki nie ma. Za to jest wkład. Fioletowo-niebieski, przypomina mi watę polaną denaturatem.
W sumie, to poza dziwnym kolorem i zapachem nie mam się do czego przyczepić. No może do obrazka na pieluszce, który przypomina rozjechane zwłoki kotka/pieska/kurczaka.
W moim odczuciu DryMaxy są gorszą wersją Premium Care. A miały być lepsze. Coś producentom nie wyszło.
Jedyne, co zostało ze starej wersji to (za wysoka) cena.
I kilka zdjęć:
1) W miejscu kciuka wkład kończy się:
2)Widok z przodu3) Pielucha w środku

Jak odróżnić Premium Care z siateczką od DryMax?
To proste. Trzeba tylko spojrzeć w prawy dolny róg paczki pieluch. Niebieski ,mały napis DryMax informuje nas, że mamy do czynienia z „ulepszoną” wersją pieluchy.
Ponadto Premium Care z siateczką występują wyłącznie w rozmiarze 1,2,3. A DryMax? 1,2,3,4,5! Niestety. Rzadko w sklepach sprzedają DryMax w rozmiarze 1,2,3, ale trzeba uważać. Raz już się nadziałam na DryMax 3, bo nie popatrzyłam.

I klika zdjęć porównujących Premium Care 3 z PC DryMax 4:
1) Grubość. Po lewej Premoim Care, po prawej DryMax

2) Widok z przodu:

środa, 6 czerwca 2012

Pieluszki Softino z Lidla – brzydkie, ale skuteczne

Nie przejdę obojętnie obok żadnej paczki pieluch, których jeszcze nie testowałam. Nawet tych made in Lidl. Pieluszki nie są złe, nie są też idealne. Ale zacznijmy od początku.
Sprzedawane są w malutkich paczuszkach po 6.50zł. Ja zakupiłam opakowanie 16 sztuk rozmiaru 3. Wychodzi około 40 groszy za pieluszkę.
opakowanie
Po otwarciu byłam rozczarowana. Pielucha jest wielka, przypomina podpaskę, nie ma rozciągliwych boczków ani żadnych ściągaczy. Jest skrojona niestarannie, jakby w pośpiechu. Być może mieli jakąś awarię podczas produkcji, bo Softino wygląda jak odpadek. Przynajmniej jej rzepy po nałożeniu na niemowlęcy tyłek łatwo się odpinają i dobrze trzymają.

Pielucha po zasikaniu niewielką ilością moczu zbija się częściowo w bryłę. To znaczy, że na przykład po jej prawej części robi się twarda klucha, a po lewej nie czuć, że tam znajdują się siuśki. Domyślam się, że dla mojego bobaska nie jest to zbyt komfortowe. Mimo to pielucha nie przeciekała, nie odparzała. Jednak nie mam zaufania do tej marki i przez własne uprzedzenia bacznie obserwowałam córeczkę w pieluszce. Żadne przecieki nie nastąpiły, ale stres był.
I jak dla mnie, pieluszka troszkę ograniczała ruchy córeczki. Jest dosyć gruba i sztywna. Zapięta na pupie dzieciątka uniemożliwia swobodne machanie nóżkami i gołym okiem widać, że nóżki dziecka są rozstawione nienaturalnie szeroko.
Testowana była w zimie, kiedy dziecko się mniej pociło. Domyślam się, że latem córka mogłaby się w niej za bardzo pocić.
Pielucha ma też duży plus – bardzo dobrze izoluje wilgoć od pupy. Powiedziałabym nawet, że radzi z tym sobie jak Pampers. Dady i Huggiesy wymiękają. Ogromną zaletą jest również to, że pielucha nie odgniata dziecka, pupa po ściągnięciu zasikanego Softino jest miękka i bez żadnych czerwonych odciśnięć.
Podsumowanie:
Izolacja wilgoci: 4/5
Wygląd: 2/5
Swoboda ruchów: 3/5
Cena: 5/5
I jeszcze kilka zdjęć, w tym porównujących ją do Pampers Active Baby:




wtorek, 5 czerwca 2012

Pampers Active Baby – pieluszki najlepsze

Pampers firmy Pampers jest najlepszy. Oczywiście wiem, że pieluchy innych firm, to nie Pampersy, no ale wiadomo, taki jest język potoczny wszystkich obecnych mamuś.
Są to najczęściej używane przez nas pieluszki. Ośmielę się nawet stwierdzić, że pieluszki idealne.
Zacznę od tego, że można je kupić za naprawdę atrakcyjną cenę. Im większa paczka, tym taniej wychodzi na sztuce.
I tak za 132 sztuki rozmiaru 4 dałam niedawno 75zł z groszami. Mamom mającym więcej czasu polecam szukanie promocji, bo śledząc na bieżąco gazetki promocyjne jesteśmy w stanie zaoszczędzić setki złotych w skali miesiąca.

Co do samej pieluszki, to jest zdecydowanie najbardziej chłonna spośród wszystkich, jakie znam. Fakt, kiedy dzidziuś zdecyduje się zasikać Pampersa, czuć nieprzyjemny zapach i wilgoć między nogami, ale nic nie jest mokre!
Pielucha mi nigdy nie przeciekła. Wkład, który pewnie świeci w ciemności (nie wiem, czy na pewno świeci, bo nie przebieram dziecka w mroku) nie uczula, nie odparza, nie powoduje problemów.
Wygląda bardzo atrakcyjnie – perfekcyjnie skrojona, nie wystają z niej żadne nici niewiadomego pochodzenia. Wadą jest to, że wkład chłonący w pieluszce jest krótki. Mimo tego pielucha nie przecieka.
Rozciągliwe boczki są naprawdę rozciągliwe. Rozciągają się dużo bardziej niż w wersji Pampers Newborn. Wiadomo, że ze względu na większą ruchliwość dzieciaczka. Moje dziecko nosi je na tyłku regularnie, od kiedy wcześniej wspomniane Newborny stały się zbyt małe (czyli gdzieś przy wadze 5,5kg). Czasami tylko goszczą u nas pieluchy innych marek (wiadomo, zwykła ludzka ciekawość mnie zżera, kiedy jestem w sklepie i widzę ładnie wyglądające opakowanie pieluch firmy X), ale zawsze wracam do Pampersów Active Baby, bo z innymi pieluchami zawsze jest coś nie tak.

Pielucha ta jest naprawdę cienka. Założona na pupę nie krępuje ruchów bobaska, nie zbija się po zasikaniu, nie twardnieje. Dziecko się w niej nie poci w cieplejsze dni.
Zmieniam według uznania. Czasami córeczka wypije tyle, że co godzinę robi jej się moczowa bomba na tyłku. Oczywiście przebieram. Ale jeśli pielucha jest sucha to nie ma potrzeby wymieniać jej częściej, niż do porządnego zasikania (w moim rozumieniu jeśli w przeciągu 3 godzin dziecko raz siknęło w pieluszkę, nie wymieniam jej, bo to nie ma sensu)
Jeszcze napiszę coś o rozmiarach. Córa od skończenia 5,5kg używa rozmiaru 3. Obecnie ma 6 miesięcy z hakiem i waży 7,5kg. Mimo sporego zapasu rozmiaru 4 kupuję jej jeszcze Pampersy rozmiar 3. I są dobre! To wszystko zależy od dziecka. Moje jest chude i długie, ale na pulpecika trzeba będzie zakładać rozmiar 4. Ja puki co korzystam ze zgrabnej figury dzieciątka.
Wygląd pieluszki w rozmiarze 3 na 7,5 kilogramowym dzieciu:

Podsumowując:
Chłonność: 5/5
Izolacja wilgoci od pupy: 4.5/5 (nie oszukujmy się, po przyłożeniu ręki do każdej zasikanej pieluszki czuć, że jest mokra. Ale w Pampersie rzeczywiście mam mniej mokrą dłoń po dotknięciu)
Cena regularna: 3/5
Częstość występowania w promocji: bardzo często
Dostępność: 5/5
Grubość: 5/5